sobota, 26 listopada 2011

Tyle potrafię już

Zbiorczo będzie ;-)

Młoda przez ostatnie dwa tygodnie przechodziła jakiś skok, kiepsko spała w nocy, marudziła w dzień, szał w trampkach generalnie. Za to teraz z dnia na dzień ma nowe osiagi ;-)

Zaczęło się od przewracania z pleców na brzuszek, tak jej się to spodobało, że w nocy walczymy czasem półtorej godziny zanim zaśnie. Ja ją kładę na plecy, a ona smyrk na brzuch i w poprzek łóżka. Główka momentalnie wkomponowana w szczebelki, nóżki z drugiej strony i ryk do kompletu.

Potem odkryła karuzelkę, tzn. wie że jest, ale teraz wie jak ją włączyć i tak w nocy budzi mnie czasem kołysanka albo odgłosy dżungli dobiegające z niani ;-)

Wczoraj opatentowała obroty z brzucha na plecy. To jeszcze nie bardzo się jej podoba, bo nagle znikają zabawki z pola widzenia ;-)

A dziś? A dziś sobie usiadła, ot tak, poprostu :-D


Zdjęcie rozmazane, bo jak zobaczyłam co robi, to zaskudziłam z wrażenia obiektyw w aparacie ;-)

2 komentarze:

  1. Jaka ona śliczna;)
    Jak ten czas leci, usiadła ani się obejrzysz jak będzie biegła za Tobą;)
    Moja Stokrocia to jeszcze znim usiądzie to ho ho....

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mow hop. Gwiazda kilka dni temu skonczyla 4 miesiace, wiec jak widzisz przepasci strasznej nie ma ;-)

    OdpowiedzUsuń