Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąż i żona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mąż i żona. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 listopada 2014

Logika

Mąż wrócił z poczty i opowiada:
 - Wiesz... stał przede mną chłopak... mniej wiecej w twoim wieku... jakieś 18 lat temu

****

Ewa rysuje.
 - Zgadnij co narysowałam?
 - Hmmmm, chyba jakiegoś ludzika - zgaduję
 - No coś ty, to nie jest ludzik, ludziki mają włosy
 - No tak... to nie wiem. Powiesz mi co narysowałaś?
 - Ludzika bez włosów

***

Czasem mam ochotę się poddać ;) :D

czwartek, 14 lutego 2013

Walentynki

Mąż mój ze starszymi dzieciakami na nartach zasuwają od tygodnia, a my z Ewą same w domu. Koło 11.00 do drzwi zapukała miła pani, okazało się że jest z poczty kwiatowej.
Dostałam różę. Czerwoną z serduchem. Bez bilecika.

I miałam zagwózdkę.

No bo tak...
po pierwsze -  mąż mój to zagorzały przeciwnik walentynek
po drugie -  zastanawiałam się co zrobić. Z jednej strony właściwie tylko od niego mógł być owy kwiatek, ale z drugiej skoro nie uznaje tego święta...?

Dzwonić czy nie?
Jeśli zadzwonię a to nie od niego - będzie kwas, jeśli nie zadzwonię, a to od niego - też będzie nie fajnie...

Zaryzykowałam. Ufff, trafiony zatopiony ;)


Ps. Uczucie, kiedy dostaje się w ten sposób kwiaty, w momencie kiedy się tego zupełnie człowiek nie spodziewa - nie do opisania ;)


czwartek, 27 września 2012

Wieczorne rozmowy - nie dla wrażliwych

Tytułem wstępu:
Od jakiegoś czasu nasze jorczysko uparło się by spać z nami w sypialni. Nie ciśnie się do łóżka, ale śpi przy lub pod łóżkiem.

Wczoraj.
Leżymy z M w łóżku. Ja już odpływam. Nagle słychać chrapanie psa.
 - No nie - zaczął M. - psiur znowu z nami w sypialni
 - Co ci przeszkadza? - wziełam go w obrone - leży sobie przy łóżku, nikomu nie zawadza i czuje się bezpieczniej. A wyobraź sobie jakbyśmy mieli takiego Śliniaka, na 100% spałby z nami w łóżku, o tu, między nami. Do mnie przypierałby swoim 60kg cielskiem a w ciebie wbijałby swoje łapy.
W tym momencie wyprostowałam ręce i nogi i z całej siły wbiłam je w cielsko M.
 - Dobra, dobra - śmiał się M. - już rozumię :)
Ale mnie było mało. Przytuliłam się do gołej klaty M. i ciągnęłam swój wywód...
 - A potem zmieniłby front, położyłby ci łeb na klacie (w tym momencie położyłam swoją głowę na jego klacie) i zaśliniłby cię ( i pozwoliłam wycieknąć swoim płynom ustrojowym z buzi :/)
 - Dobra kumam, już kumam - śmiał się M.
Powycierałam go i mówię:
 - Zauważ że cię wytarłam, on by tego nie zrobił. A wiesz jakby od niego śmierdziało??
 - Oooooo! Czekaj - prawie krzyknął na maksa rozbawiony M. - jak teraz puścisz bąka to cię wywalę z sypialni.

Chichraliśmy się jeszcze kilkanaście minut. :D

czwartek, 13 września 2012

Śmietana

Ależ mi się przypomniało... :)))

W któryś wakacyjny piątek poprosiłam Agnieszkę by poszła do sklepu i kupiła mi 2 małe śmietany 12%. Musiałam jej to oczywiście zapisać na kartce. Młoda śmietany mi przyniosła, ale kartkę zostawiła na stole. 12 przerobiła na 40 ikartka przeleżała się do soboty.
W sobotę na innej kartce zrobiłam listę zakupów dla mężowskiego
Po mniej więcej godzinie mąż wrócił do domu i od progu mi oznajmił:
 - W naszym zapyziałym miasteczku 40% śmietana jest nie do zdobycia, wziąłem ci dwie 30%, nadadzą się?

Myślałam, że umrę ze śmiechu, kiedy w końcu zaskoczyłam skąd pomysł na 40% śmietanę :)

piątek, 8 czerwca 2012

Pomarzyc dobra rzecz.

Od wczoraj słomiana jestem. Małż tydzień spędza w Szwecji. Dziś rano zadzwonił i z "troską" w głosie zaszczebiotał mi do słuchwki:
 - Jak nocka?
 - Dooobrze - odpowiedziałam mniej entuzjastycznie
 - A jak dzis samopoczucie?
 - Dobrze
 - No widzisz, kochanie, wystarczy że tylko wyjadę i Ewa od razu lepiej śpi a ty lepiej się czujesz.

Normalnie jak wróci kopne mu w dupę. Co miałam mu powiedzieć? Wstawałam w nocy 8 razy, jestem nieprzytomna do granic możliwość, na głowie mam 3 dzieci i psa, i nie wiem jakim cudem całe to towarzystwo ogarnę. Kochanie wracaj... To miałam mu powiedzieć? Ale kiedyś się "zemszczę". Tylko się odgrażam od paru lat, ale kiedyś to zrobię, naprawdę. Spakuję się i wyjadę na tydzień. Sama. Daleko. I zadzwonię rano jak sobie radzą i co dobrego sobie robią na śniadanko. Spytam tak z głosem pełnym troski i niekłamaną radością, że jestem daleko od tego wszystkiego.

środa, 15 lutego 2012

"Czułostki"

 - Zrobisz mi herbatę? - zagadał mąż
 - Rączki ci urwało? - odpowiedziałam natychmiast
 - No, przy samych jajach.
Spojrzałam krytycznie.
 - Jak przy jajach to jeszcze kikutki ci zostały
 - Co z tego, jak oba lewe?

:)

sobota, 3 grudnia 2011

Co po kim

- mamo czy Ewa ma cos po nas? - spytal dzis przy sniadaniu Sebastian.
- pewnie, odpowiedzialam -po tobie ma wicherek na wlosach
-a po mnie? - spytala Aga
- po tobie ma dziurke w policzku
- a po mnie? Spytal maz

Przyjrzalam mu sie uwaznie...
- po tobie... Po tobie ma nazwisko...

Jak ja go uwielbiam wkurzac :-D

piątek, 25 listopada 2011

Zachęta

Żegnam się z małzem dziś rano:
- Kochanie, mozesz wrócić wcześniej z pracy?
- Zachęć mnie jakoś... obiecaj coś świńskiego...
- Zrobię ci kotlety wieprzowe ...
:-D