środa, 20 marca 2013

Asertywność

Zapakowałam Ewule do samochodu i pojechałyśmy po Agę i Sebka na angielski. Po zajęciach dzieciaki wybiegły na dwór a za nimi wyszła ich nauczycielka. Przykucnęła przy Ewci:
 - cześć Ewciu - zagadnęła
Ewa milczy
 - dasz mi cześć?
 - nie - odpowiedziało moje dziecię i dodało pokazując na samochód pani - bummm, bummmm
 - tak to mój samochód, zaraz pojadę nim do domu, daj mi tylko cześć
 - nie! bummm, bummm - i znów paluszek powędrował w stronę samochodu
 - Mam już sobie iść ?
 - tak - odpowiedziała Ewa radośnie i przybiegła do mnie.

:)

1 komentarz:

  1. haha chyba niepolubiła tej Pani :P

    OdpowiedzUsuń