piątek, 6 lipca 2012

Obozowe kontakty

Dwójka starszych dzieciaków od dwóch dni jest na obozie.

Przedwczoraj

Córa mi napisała:
"Pokuj jest fajny, kolerzanki terz"

Syn zadzwonił o dziwo:
 - Jesteśmy w pokoju w pięciu, najpierw mieliśmy inny pokój taki z widokiem na basen, ale pan nam zmienił
 - Dlaczego wam zmienił?
 - No bo... no bo ten widok bardzo się podobał jednemu koledze
 - Basen mu się podobał?
 - Nie, dziewczyny w nim ... iiii... i pan to zauważył i nam zmienił, to na razie, muszę kończyć.

Wczoraj:

Syn zadzwonił, ale rozmowa nie bardzo się kleiła, na jednym wydechu opowiedział że grali w badmingtona i uczylli się w tenisa, i był basen, a zaraz idą grać w piłkę. Na każde moje pytanie odpowidał krótko, tak, nie, mhm, noooo
W końcu spytałam:
 - Chcesz już kończyć rozmowę?
 - No, bo wiesz, bo ja dzwonie tylko bo pan nam kazał.

no bomba.

Rozłączyłam się i w tym momencie przyszeł sms od córy:

 - Nie mogę zadzwonic bo pan nam konfiskuje telefony.

Uspokoiłam się. Dobrze się bawią :)

7 komentarzy:

  1. Pewnie, że się dobrze bawią :) Teraz czas na Ciebie, korzystaj :) Ale nie martw się za kilka lat będę pisała podobne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale błagam Cię, powiedz, że Młoda tak na jaja zrobiła te ortografy, błagam!! przywróć mi wiarę w dzisiejszą młodzież!!! Dopuszczam możliwość, że to taki żart z jej strony, tylko ja z gorąca go nie załapałam :) Mózg mi się nieco przegrzał wczoraj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie przywrócę ci wiary...

      Usuń
    2. Ale nie jest dyslektykiem? żebym jakiejś gafy nie palnęła.... po prostu sama świetnie znałam kiedyś zasady ortografii, wygrywając konkursy i jak widzę czasami rażące błędy, to mnie oczy bolą od czytania :)

      Usuń
    3. Jest :) I jej brat również. Siła wyższa niestety. Nie pomagają nawet tony książek, które czyta namiętnie. Zasady znają, jak się ich odpytuje "na sucho" ani jednego błędu, przy szybkim pisaniu - katastrofa.

      Usuń
    4. Czyli palnęłam gafę - nie zamierzałam, przepraszam.

      Usuń