niedziela, 28 lipca 2013

Ewkowo

Siedzę i oglądam film. Nagle Ewa podchodzi do mnie i ni z gruchy, ni z pietruchy zaczyna mnie lizać po ręce.
 - A ty co? - pytam ścierając ślinę córy z ręki
 - Miaaauuuuuuuu - odpowiedziało mi dziecię.

***
Chwilę później, Ewka mnie ugryzła w nogę
 - ała!!! - krzyknęłam - a ty co???
 - hau, hau

*******

 - Fuuuuj Ewa, puściłaś bąkala - słyszę głos starszej córy - co się mówi?
 - Dzięki

*******

Jemy obiad. Pies siedzi pod stołem i skamle. Moja cierpliwość skończyła się w pewnym momencie i mówię:
 - Gufol, zjeżdżaj stąd!
 - Hau hau ziuuuuuuuuu taaam!!! - powtórzyło moje dwuletnie echo

sobota, 15 czerwca 2013

Rysunki

Ewę od rana męczy talent. Rysuje i rysuje. W końcu skończyła i pokazuje mi swoje dzieło:


 - O, jaka ładna lala z długimi włosami - zaryzykowałam
 - Nieeeee! - Młoda sie zbuntowała
 - Nie lala?
 - Nie!
 - To co narysowałaś?
 - Dyń
 - Dyń?
 - Nie! Dyń!

Mhm...

piątek, 14 czerwca 2013

Nowamowa

Ewa zaczęła gadać - na reszcie :) To dopiero początki, więc wyrywają się jej pojedyncze słówka.

Jedziemy we dwie samochodem. Przede mną  samochód nagle skręca, bez kierunkowskazu, jakby sekunde wcześniej kierowca podjął decyzję. Widzę, że auto prowadzi kobieta, nie wytrzymałam i krzyknęłam:
 - Jak jedziesz babo?!?!
 - BABO!!!! - powtórzyło echo w foteliku z tyłu, nie mniej oburzone niż ja :)

***

Psiowy nasz zaniemógł i przestał chodzić. Wpakowałam go do torby i wywiozłam do weta. Tam psiur nagle ozdrowiał (chyba ze strachu) i zaczął wychodzić z torby.
Ewa na to:
 - Hoho (tak mówi na psa), sieś tam (siedź tam)

Taaaakie oczy zrobiłam :)

***

Potem na drodze szły "siesi" (dzieci), a wczoraj razem śpiewałyśmy "dziubdziuba" :D

Oby teraz było tego już coraz więcej i więcej :)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Nietypowe :D

Ewie spadł paluszek na podłogę. Ponieważ mamy psa w domu, nie pozwalam jej zjadać czegoś co spadło. (takie skrzywienie)
 - Poczekaj Ewciu, tego paluszka wyrzucimy i dam ci nowego. Będzie czysty.
 - Cziści?
 - Tak, czysty.
 - łaaaał

:)

piątek, 31 maja 2013

Rajd

Starsza córa spakowała się wczoraj do plecaka, dziś zarzuciła go na plecy i razem z grupką przyjaciół i polonistką, poszła w góry. Na 3 dni. Niby nic, sama chodziłam, a mimo to jakiś niepokój we mnie siedzi. I dziwnie w domu jakoś.
Czy to nie dziwne że najbardziej brakuje mi tego, co na co dzień mnie drażni? Już nie mogę się doczekać aż wróci, wyściskam ją mocno na powitanie :)

środa, 29 maja 2013

Nauka mowy

Aga postawiła sobie za punkt honoru nauczyć Ewę mówienia. Męczy ją całymi dniami, a ta jak na złość zaparła się i dogaduje z nami jedynie kilkoma słówkami. Aga zmasowała więc atak na siostrę:
 - Ewa, powiedz eeeeeee
 - eeeeeee
 - powiedz wyyyyy
 - wyyyyyyyyy
 - powiedz aaaaaaaaaa
 - aaaaaaaaaa
 - powiedz Ewa
 - ja!

czwartek, 9 maja 2013

Ptaszydła

Aga ogląda program przyrodniczy. Tematem odcinka są ptaki. Nagle wpada rozbawiona do mnie i krzyczy od progu:

 - Mamoooo, nie uwierzysz..... Wiesz jak się nazywał ptak o którym teraz była mowa w programie? - i tu nastąpiła salwa śmiechu
 - ???
 - Uważaj - odpowiada mi spłakana córa - KAKADUP, hahahaa, rozumiesz? KAKA - DUP!

Kurtyna :))))