Po raz kolejny dziś Ewka marudzi przy normalnym posiłku, w zamian chcąc "czegoś słodkiego"
- Słuchaj - wkurzyłam się - jak zaraz nie zjesz tej kolacji, to dostaniesz szlaban na wszystkie słodycze, a na domiar złego zjem wszystkie czekoladki z twojego kalendarza adwentowego
(Taka ja zła)
Młoda spojrzała na mnie spod byka i mówi:
- Noo doobra, juuuż jeeem ...matko. Jedyna jaką mam.
niedziela, 6 grudnia 2015
niedziela, 27 września 2015
Restauracja
Dziewczyny bawią się w restaurację. Przygotowały stół, menu i zaprosiły resztę rodziny do nowootwartego lokalu :)
Sebastian rozsiadł się wygodnie, spojrzał w menu, potem na dziewczyny, potem znów w menu i na mnie...
- Mamy oreo?!?!?!? - spytał
- Mamy - odpowiedziałam
W tym momencie Ewa do Agi...
- Kurcze, trzeba było tego nie pisać w karcie...
Sebastian rozsiadł się wygodnie, spojrzał w menu, potem na dziewczyny, potem znów w menu i na mnie...
- Mamy oreo?!?!?!? - spytał
- Mamy - odpowiedziałam
W tym momencie Ewa do Agi...
- Kurcze, trzeba było tego nie pisać w karcie...
środa, 23 września 2015
F*ck - bo ja zła matka jestem...
Czasem w przypływie wieczornej głupawki pojawiają się problemy natury dziwnej.
Dziś pojawił się problem u syna.
- Jest fuck, fuck off i...?
- I fakir - szybko dodałam
Młody zamilkł. Widzę, że loguje. Logował dobrych kilka minut i w końcu pyta:
- A jak się to pokazuje?
Wyciągnęłam więc przed siebie obie ręce, palce w dłoniach skierowałam ku górze i tłumaczę, że właśnie w ten sposób
- Ale co to znaczy? - drąży dalej temat mój odkrywca
- No jak to co? Fakir jest jak gwóźdź
- Gwóźdź?
- No, gorszy od młotka
Młody loguje dalej
W pewnym momencie podszedł do komputera, odpalił google translate i wpisał
Dziś pojawił się problem u syna.
- Jest fuck, fuck off i...?
- I fakir - szybko dodałam
Młody zamilkł. Widzę, że loguje. Logował dobrych kilka minut i w końcu pyta:
- A jak się to pokazuje?
Wyciągnęłam więc przed siebie obie ręce, palce w dłoniach skierowałam ku górze i tłumaczę, że właśnie w ten sposób
- Ale co to znaczy? - drąży dalej temat mój odkrywca
- No jak to co? Fakir jest jak gwóźdź
- Gwóźdź?
- No, gorszy od młotka
Młody loguje dalej
W pewnym momencie podszedł do komputera, odpalił google translate i wpisał
Kurtyna!
piątek, 11 września 2015
Jak wykończyć matkę w 3 sekundy?
- Mamooooooo! maaaamoooooooooo!!!!!
- Co się dzieje?
- Co mam zrobić z tym kciukiem?!?!?!!?
- Co się dzieje?
- Co mam zrobić z tym kciukiem?!?!?!!?
Nie wiem czy przy jej pomysłach do 40 dożyję, zawał mi pisany jak nic...
czwartek, 10 września 2015
Trochę zaległości
Przypomniałam sobie o blogu... Brawo ja.. :)
Poodkurzałam i jestem :D
Najmłodsze dziecię mi się rozgadało na całego, a teksty ma takie, że starsze rodzeństwo czasem wymięka ;)
Tak więc zaczynam zapisywać, bo warto :D
Na start trochę tekstów z ostatnich dni.
1. Szykuję obiad, ze mną w kuchni są obydwie córy.
Poodkurzałam i jestem :D
Najmłodsze dziecię mi się rozgadało na całego, a teksty ma takie, że starsze rodzeństwo czasem wymięka ;)
Tak więc zaczynam zapisywać, bo warto :D
Na start trochę tekstów z ostatnich dni.
1. Szykuję obiad, ze mną w kuchni są obydwie córy.
(A)ga: Jak było dziś w przedszkolu?
(E)wa: płakałam rano bardzo
A: Dlaczego?
E: Bo nie chciałam iść do przedszkola
A: Ja nie chcę chodzić do szkoły, nauczysz mnie jak trzeba płakać?
E: Dobra, ale nie przy mamie
(E)wa: płakałam rano bardzo
A: Dlaczego?
E: Bo nie chciałam iść do przedszkola
A: Ja nie chcę chodzić do szkoły, nauczysz mnie jak trzeba płakać?
E: Dobra, ale nie przy mamie
***
2. Gram z Ewą balonem w coś na kształt siatkówki. Balon jak to balon ma swoje trajektorie.
- Mamo... odbijaj prosto... Patrz jak ja to robię i się ucz
***
3. Rozmowa (moja) z Ewką
- A wiesz, w przedszkolu oglądamy czasem "Krecika". Znasz taką bajkę?
- Jasne, że znam. Jak byłam małą dziewczynką to już leciała ta bajka.
- Jak byłaś w moim wieku?
- tak Emotikon grin
- Jezuuu, nie wiedziałam, że Krecik jest taaaaki stary...
- Jasne, że znam. Jak byłam małą dziewczynką to już leciała ta bajka.
- Jak byłaś w moim wieku?
- tak Emotikon grin
- Jezuuu, nie wiedziałam, że Krecik jest taaaaki stary...
wtorek, 30 grudnia 2014
Śniadanie matki nadgorliwej
Ewka po chorobie potwornie marudzi przy jedzeniu, wszystko jest "bee"
- Ewa, co chcesz na sniadanie? - spytalam dzis mloda.
- bałwanka - padla odpowiedź
Stanełam więc na wysokości zadania
- Ewa, co chcesz na sniadanie? - spytalam dzis mloda.
- bałwanka - padla odpowiedź
Stanełam więc na wysokości zadania
Taaakie było dobre :p
niedziela, 28 grudnia 2014
Migawki
E - Ewa, lat 3,5
A - Aga, lat naście
S - Sebek, lat naście
1. Kupiłam dzieciom zestaw jajek niespodzianek. Każdy z nich zjadł po jednym i jedno jajo zostało. Korciło mnie, oj korciło. W końcu wygrało. Kiedy jadłam pierwszą połówkę przyłapał mnie syn. Usiadł przy mnie i gadamy. Kiedy chciałam się wziąć za drugą połówkę do pokoju zaczęła wchodzić starsza córa. Niewiele myśląc wsadziłam całą połówkę do buzi...
A - co jesz?
Ja - mm-mmm
Aga ogranęła wzrokiem stół
A - jesz jajo?
Ja - mmm, mmm
A rozbawiona do łez - wsadziłaś całe do buzi?????
S - Mamo, ale przynajmniej zabawkę wypluj
****
2. Ewka rozpędziła się zbytnio w jedzeniu słodyczy, żeby przyhamować jej słodyczowe zapędy wprowadziłam zasadę "najpierw owoc - potem słodycz"
Chwilę później Ewa przyszła i mówi:
- Wiesz... mam taką wielką ochotę na jakiś... owoc.
:D
****
3. Jeszcze w temacie cukierkowym
E- mamo pobaw się ze mną
A - chodź Ewa, ja się z tobą pobawię
E - ty nie możesz
A - dlaczego?
E - bo nie wszyscy mogą się bawić z księżniczkami
A - a cóż mogę zrobić by się z tobą bawić księżniczko?
E - pościeraj wszędzie kurze
A - przegiełaś
E - dobra, daj mi cukierka i po sprawie
****
Szykuję śniadanie, Ewa siedzi przy mnie
E- a mogę pomidora? Proszę, daj mi pomidora, ja tak lubię pomidorki.... dasz mi? prooooszę.
Ja - Ewciu zachowujesz się jakbym ci nie chciała dawać pomidorów, a dostajesz zawsze przecież
Mówiąc to nakładam Młodej pomidora na talerz
E - dziękuję ci MATKO
A - Aga, lat naście
S - Sebek, lat naście
1. Kupiłam dzieciom zestaw jajek niespodzianek. Każdy z nich zjadł po jednym i jedno jajo zostało. Korciło mnie, oj korciło. W końcu wygrało. Kiedy jadłam pierwszą połówkę przyłapał mnie syn. Usiadł przy mnie i gadamy. Kiedy chciałam się wziąć za drugą połówkę do pokoju zaczęła wchodzić starsza córa. Niewiele myśląc wsadziłam całą połówkę do buzi...
A - co jesz?
Ja - mm-mmm
Aga ogranęła wzrokiem stół
A - jesz jajo?
Ja - mmm, mmm
A rozbawiona do łez - wsadziłaś całe do buzi?????
S - Mamo, ale przynajmniej zabawkę wypluj
****
2. Ewka rozpędziła się zbytnio w jedzeniu słodyczy, żeby przyhamować jej słodyczowe zapędy wprowadziłam zasadę "najpierw owoc - potem słodycz"
Chwilę później Ewa przyszła i mówi:
- Wiesz... mam taką wielką ochotę na jakiś... owoc.
:D
****
3. Jeszcze w temacie cukierkowym
E- mamo pobaw się ze mną
A - chodź Ewa, ja się z tobą pobawię
E - ty nie możesz
A - dlaczego?
E - bo nie wszyscy mogą się bawić z księżniczkami
A - a cóż mogę zrobić by się z tobą bawić księżniczko?
E - pościeraj wszędzie kurze
A - przegiełaś
E - dobra, daj mi cukierka i po sprawie
****
Szykuję śniadanie, Ewa siedzi przy mnie
E- a mogę pomidora? Proszę, daj mi pomidora, ja tak lubię pomidorki.... dasz mi? prooooszę.
Ja - Ewciu zachowujesz się jakbym ci nie chciała dawać pomidorów, a dostajesz zawsze przecież
Mówiąc to nakładam Młodej pomidora na talerz
E - dziękuję ci MATKO
Subskrybuj:
Posty (Atom)

