czwartek, 12 lipca 2012

Sprawozdania, czyli prawdy nie dojdziesz

Czasem chyba lepiej jedno dziecko mieć i wierzyc w jego opowieści, niż dwoje i nic nie wiedzieć, ale do rzeczy...

Młodzi są na obozie. Codziennie wieczorem dzwonią do mnie i opowiadają jak im  minął dzień.
Wczoraj pierwszy zadzwonił Sebek:

 - Byliśmy dziś na kajakach, wiesz?
 - Długo?
 - Nie, jakieś 2-3 godziny i płynęłiśmy przez wodospad
 - Ale chyba nie duży ten wodospad?
 - 11 metrów miał...
 (ja prawie zawału dostałam)
 - ... ale na szerokość - dokończył Sebek
 - Ufff, a pamiątki jakieś sobie kupileś?
 - Nie tu wszystko jest drogie, wiesz taka mała figurka psa kosztuje 12 zł.


Po chwili dzwoni Aga
 - Ale dziś był fajny dzień. Po śniadaniu poszliśmy na pociąg i jechaliśmy do innego miasta, tam wsiedliśmy w kajaki i płyneliśmy spowrotem, prawie pół dnia, potem znów pociągiem jechaliśmy, a potem przez całą Muszynę wracaliśmy do ośrodka
 - A wodospadu nie bałaś się?
 - Jakiego wodospadu?? I wiesz co, kupiłam sobie dwie pamiątki :)
 - Jakie?
 - Takiego małego pieska za 3 zł i konika za 5zł

Czy oni są napewno razem na obozie?? :)

1 komentarz:

  1. Wiesz co oni chyba jednak są w róznych miejscach;)

    Chociaż moze Aga jako młoda kobieta uczy sie przedstawiać wszytskie ceny zakupów na swoją korzyść;)
    Ale na wodospat wytłumaczenia znaleźć nie mogę;)

    OdpowiedzUsuń