poniedziałek, 10 czerwca 2013

Nietypowe :D

Ewie spadł paluszek na podłogę. Ponieważ mamy psa w domu, nie pozwalam jej zjadać czegoś co spadło. (takie skrzywienie)
 - Poczekaj Ewciu, tego paluszka wyrzucimy i dam ci nowego. Będzie czysty.
 - Cziści?
 - Tak, czysty.
 - łaaaał

:)

piątek, 31 maja 2013

Rajd

Starsza córa spakowała się wczoraj do plecaka, dziś zarzuciła go na plecy i razem z grupką przyjaciół i polonistką, poszła w góry. Na 3 dni. Niby nic, sama chodziłam, a mimo to jakiś niepokój we mnie siedzi. I dziwnie w domu jakoś.
Czy to nie dziwne że najbardziej brakuje mi tego, co na co dzień mnie drażni? Już nie mogę się doczekać aż wróci, wyściskam ją mocno na powitanie :)

środa, 29 maja 2013

Nauka mowy

Aga postawiła sobie za punkt honoru nauczyć Ewę mówienia. Męczy ją całymi dniami, a ta jak na złość zaparła się i dogaduje z nami jedynie kilkoma słówkami. Aga zmasowała więc atak na siostrę:
 - Ewa, powiedz eeeeeee
 - eeeeeee
 - powiedz wyyyyy
 - wyyyyyyyyy
 - powiedz aaaaaaaaaa
 - aaaaaaaaaa
 - powiedz Ewa
 - ja!

czwartek, 9 maja 2013

Ptaszydła

Aga ogląda program przyrodniczy. Tematem odcinka są ptaki. Nagle wpada rozbawiona do mnie i krzyczy od progu:

 - Mamoooo, nie uwierzysz..... Wiesz jak się nazywał ptak o którym teraz była mowa w programie? - i tu nastąpiła salwa śmiechu
 - ???
 - Uważaj - odpowiada mi spłakana córa - KAKADUP, hahahaa, rozumiesz? KAKA - DUP!

Kurtyna :))))

piątek, 22 marca 2013

Pierwsze "Kocham cię" - no prawie :)

Ewcia leży wtulona we mnie. Jej chore oczka patrzą smutnie na mnie, przyglądam się jej i mówię
 - Kocham cię Króliczku, wiesz o tym?
 Pokiwała na tak, a po chwili dodała:
 - Jaa...
 - Ty mnie kochasz?
 - Mhm - i po chwili - Aga, tata, Aga*
 - Tatę, Agę i Sebka też kochasz?
 - Mhm

Ale mi się miło zrobiło :)

* Ewa nie potrafi powiedzieć Sebek, woła go więc jak siostrę "aga" ;)

środa, 20 marca 2013

Asertywność

Zapakowałam Ewule do samochodu i pojechałyśmy po Agę i Sebka na angielski. Po zajęciach dzieciaki wybiegły na dwór a za nimi wyszła ich nauczycielka. Przykucnęła przy Ewci:
 - cześć Ewciu - zagadnęła
Ewa milczy
 - dasz mi cześć?
 - nie - odpowiedziało moje dziecię i dodało pokazując na samochód pani - bummm, bummmm
 - tak to mój samochód, zaraz pojadę nim do domu, daj mi tylko cześć
 - nie! bummm, bummm - i znów paluszek powędrował w stronę samochodu
 - Mam już sobie iść ?
 - tak - odpowiedziała Ewa radośnie i przybiegła do mnie.

:)

Znamy się jak łyse konie

 - Mamo wiesz, że jutro dzień wagarowicza? - spytał mnie mój syn
 - Wiem
 - A wiesz... Bartek z Nikodemem wymyślili, że jutro pójdą na wagary i Nikodem spytał mamę czy może iść i mama mu pozwoliła i nawet powiedziała, że mogą iść do niego do domu - wyrecytował mi to na jednym wdechu
 - i???? Mówisz mi to, bo tez idziesz?
 - A mogę?
 - Nogi z dupy powyrywam...
 - Tak im powiedziałem właśnie.
 :)